GODZINY OTWARCIA RESTAURACJI PN-CZW: 12.00 - 21.00
PT: 12.00 - 22.00
SOB: 11.00 - 22.00
ND: 11.00 - 21.00

Warownia
Pszczyńskich Rycerzy

Zamek, imprezy, restauracja

Oceń imprezę
Brak oceny

Dzień Dziecka

2014-05-31

Dzień Dziecka w Pszczynie uczciliśmy w plenerze – na nowo otwartym Polu Bitewnym Warowni, gdzie odtąd odbywać się będą największe imprezy plenerowe na Śląsku (pikniki rodzinne, spotkania integracyjne, eventy, targi branżowe, wesela w plenerze, koncerty i inne wydarzenia). 31 maja i 1 czerwca do naszej pszczyńskiej restauracji zjechały się rodziny z dziećmi chyba z wszystkich krain województwa śląskiego. Była Pszczyna, Tychy, Kobiór, Żory, Czechowice-Dziedzice, Bielsko-Biała, Piasek i Goczałkowice. Nie zabrakło też Katowic i przybyszów z wielu innych, śląskich miejscowości. Atrakcje dla dzieci w Pszczynie były w te dni tak liczne, że co niektórzy nie zdążyli z nich wszystkich skorzystać. Na dzieci czekały dmuchane zamki, przejażdżki na koniu, animatorzy przebrani za postacie z bajki i jak zawsze – ogromny, średniowieczny plac zabaw przy restauracji. Jako, że Warownia to śląska restauracja, Gości uraczyliśmy sycącymi, mięsnymi potrawami. Na talerzach królowała kuchnia polska, kuchnia włoska, a także kuchnia litewska. Jak dokładnie przebiegał rodzinny piknik i jaki był nasz pomysł na Dzień Dziecka w restauracji – zobaczycie na relacji poniżej.


Gdy w Warowni godzina dwunasta wybiła,
przy Bramie Walecznych gawiedź się zgromadziła.
Wszyscy słuchali słów uroczystych,
ale tak naprawdę czekali, by spróbować naszych mięs pieczystych,
bo gdy wrota na Pole Bitewne otwarto,
wszyscy już wiedzieli: czekać było warto!
A na polu dmuchańce, klocki i koń prawdziwy,
postacie z bajek, konkurencje, tańce i inne dziwy.
Robin Hood rabował biednych i bogatych,
a Roszpunka ze swymi włosami wpadła w tarapaty.
Zjeść dobrze można było i napitek w gardło wlać,
jednym słowem zabawa do rana mogłaby trwać.
Jeno gdy zmrok powoli zapadać zaczynał,
na scenę wyszła Warowna rodzina.
Poduszki wśród gości rozrzuciła raz dwa
i w każdym dzieciaku uwolniła lwa.
Bili się dorośli, biły się i dzieci, mężowie i żony,
lecz nikt nie był tym razem zagrożony,
bo uderzenia miękkie i przyjemne były,
a radości ogromnej wszystkim dostarczyły.
A kto nie był, tę sprawę musi nadrobić,
za rok do nas przybyć i złote gacie Włodarza zdobyć!


Najnowsze galerie imprez


‹ zobacz wszystkie galerie imprez